środa, 10 sierpnia 2011

Trzecia ocena stylizacji - Cava + Stylizacja własna, e1.

Hejho!

Wakacje wakacjami, ale blog nie może sobie tak umierać, prawda... Z tego też powodu, mam dla Was dzisiaj ocenę stylizacji oraz stylizację przygotowaną przeze mnie. No. Chęci są. GaGa w tle także. Tak, Lady GaGa. I 'she* a-a-ate my heart out'. So, can we start?

Ocena stylizacji nr 3 - Cava.

Twarz: Hm... Twarz sprawia wrażenie wyniosłej, trochę znudzonej zaistniałą sytuacją osoby, która dosłownie za sekundkę jest gotowa wybuchnąć gniewem. Tak, Leince dziś pracuje troszkę wyobraźnia... Ale wróćmy do twarzy. Jak zazwyczaj mi się nie podobają te nowe nosy, tak tutaj sądzę, iż wygląda on całkiem nieźle. Ładnie komponuje się z resztą. Usta - akurat ten element zawsze mi się podoba. Lekko rozwarte, wyglądają jakby modelka nabierała powietrza. Tylko włosy mi tutaj wadzą, trochę jakby źle wycięte... 8/10

Strój: Hm... Nie wiem, co mam myśleć, jeśli chodzi o ubiór Twojej modelki. Pierwsze, co mi się rzuca w oczy to kolory. Najróżniejsze odcienie granatu, nawet niebieski się znalazł... Uważam, że powinnaś bardziej dobierać kolory. Tak, by zgadzały się odcieniami. Nie mówię, że odcień ma być kropka w kropkę ten sam i już. Nie. Staraj się przynajmniej troszkę bardziej je dopasowywać... No. Co do spódnicy i bluzki nie mam zarzutów. 6/10

Dodatki: Wisiorek i kolczyki mogłyby być tego samego koloru... Tak, wiem. Znów się tego czepiam. Oprócz kolorów, ogólnie, podoba mi się. Torebka ładna, dopasowana. 9/10

Ogólne wrażenie: Tak ogólnie... Nie jest źle. Widziałam gorsze stylizacje. *pocieszenie* Popracowałabym tylko nad kolorami.

Podsumowanie: 23/30 Nieźle.


Teraz czas na moją stylizację... Szukałam czegoś ciekawego w butikach, które są promowane na stronie głównej. Interesujące ciuchy znalazłam w La Moda ♥, jednak postanowiłam jeszcze przegrzebać własną garderobę.

Tataradaaam! *fanfary*

Zacznę może od góry.
1. Czarna chustka na włosy - butik: Evelyn, cena: 50m$.
2. Piórko do 'wpięcia' we włosy - butik: Glamour Kills, cena: 40m$.
3. Zestaw naszyników - butik: Elle Style, cena: 40m$.
4. Gorset w kolorze pudrowego różu - butik: Lights, cena: 40m$.
5. Czarna kamizelka - butik: Banana Republic ♥, cena: 40m$.
6. Tatuaż, odwrócona pacyfka - butik: Candy Shop ♥, cena: 10m$.
7. Zestaw bransoletek - butik: Lights, cena: 1m$.
8. Jeansowe spodenki z paskiem - butik: Evelyn, cena: 100m$.
9. Buty w kolorze pudrowego różu - butik: La Moda ♥, cena: 80m$.
+ 10. Piegi x2, ponieważ dla mnie jedne to za mało. *tak, głupota* - Oficjalny Butik, kolekcja Modification Madness, cena: 100 + 300m$.

I w taki oto sposób uzyskaliśmy stylizację, za którą zapłacimy 401m$ + 400m$ za piegi.



* - W oryginalnej wersji jest 'he', lecz do mojej aktualnej sytuacji jak ulał pasuje 'she'.

niedziela, 7 sierpnia 2011

Ekhem..

Cześć i czołem!

Dziś post doda ktoś kogo jeszcze tutaj nie było, więc jako iż jestem tu nowa wypadałoby się Wam przedstawić.Nazywam się blocked i od kilku dni jestem członkiem ekipy tego jakże interesującego bloga :-).

Na dziś przygotowałam Wam post dotyczący tak zwanej lekcji stylu. Będzie ona polegać na tym, że co jakiś czas będziemy wrzucać stylizacje naszego autorstwa po czym podzielimy się z Wami informacjami o wykorzystanych do nich ciuchach (ceny, nazwy butiku etc.). Bez przedłużania przejdźmy do tego co na dziś przygotowałam.. *woła modelkę*

Tadaaaaaaam! :-)

No cóż.. Przejdźmy do sedna sprawy, zaczynając od góry..

1.Okulary (nerdy) - ostatnio dosyć popularne w świecie mody..Ich zwolennicy mogę je kupić w sklepie Hot Topic za jedyne 20 m$. Sądzę, że jest to odpowiednia cena, gdyż okulary ładnie pasują do twarzy.

2. Naszyjnik- według mnie bardzo stylowy, nabyty w Banana Republic ♥ za 40 m$.

3. Bluzka- ładny krój i te kokardki według mnie dodają jeszcze większego uroku. Kupiona w butiku Pearl za 40 m$.

4. Bransoletka- tutaj stawiałam na prostotę. Butik Olciakowo , cena 40 m$.

5. Spódniczka- dzieło jakże cudownej, utalentowanej i nieprzewidywalnej Fantie. Gdyby nie jej banner nigdy w życiu nie powiedziałabym, że to hand made. Takiego talentu można tylko pozazdrościć. BRAWO! Butik Banana Republic ♥ w którym dostaniesz ją już za jedyne 40 m$!

6. Rajstopy- zwykłe, czarne rajstopy nabyte w oficjalnym butiku FashionStyle ( kolekcja: Szafiarkowa Collection) za 900 m$ o.O

7. Buty- moim skromnym zdaniem te buty robią furorę swoją zwyczajnością, przez nią zrobiły na mnie niemałe wrażenie. Nabyć je można w butiku Banana Republic ♥ za 40 m$.


Reasumując za taki komplecik musielibyście zapłacić 1120 m$ :-)


I to by było na tyle dzióbki. Mam nadzieję, że to co dla Was przygotowałam Wam się spodoba i będziecie chcieli, żebym zaglądała do Was częściej. blocked. :-)

środa, 3 sierpnia 2011

Ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy...

Skrobię na szybko, bo w końcu wakacje są, mam co robić z czasem. Nie było mnie, ale teraz jestem, alleluja! Po warsztatach mam nadmiar myśli i nie wiem, na prawdę nie wiem, czy w tej sytuacji notka będzie miała jakikolwiek skład. Odbębniam fuszerkę, szkoda, na prawdę, ale nikt mi raczej głowy nie urwie, a jeśli wylecę stąd z hukiem, to na pewno znajdzie się ktoś, kto się z tego ucieszy.

Nasza droga Fantie raczy nas dużą ilością świetnie narysowanych ciuchów. To chyba dobra wiadomość dla absolutnie wszystkich, którzy na FSie chcą dobrze się ubrać. Czy to wpływ Oficjalnego Butku tak ją ośmielił?

Jak Oficjalny wpływa na inne jego projektantki? Na bank przynosi im astronomiczne zyski, ale jakoś nie palą się do wykorzystywania swoich wpływów, w ogóle o nich nie słychać. Mogłabym coś o nich napisać na siłę, ale po co? Gwiazda to ktoś, kto błyszczy, kogo widzą wszyscy, a nie myszka siedząca pod miotłą. Te panie, gdyby tylko chciały gwiazdami mogłyby zostać, ale im się chyba po ludzku nie chce. Chyba, że nie wszyscy mają parcie na szkło...

Pozostając w temacie OB - Kolekcja Szafiarkowa. Moim zdaniem jedna z lepszych(zaraz po SLTS, której chyba nic nie pobije), bardziej popkulturowa od Hipster Vintage, mniej oklepana od tych letnich. Coś, żeby codziennie wyglądać fajnie. Nie będę porównywać z wcześniejszą, że nie ma porównania, MM jest troszkę oderwaniem od rzeczywistości. Bardzo żałuję, że nie wystarczyło mi glamsów na sukienkę Calloway. Moim zdaniem to najbardziej warty uwagi ciuch, jest prześliczna po prostu, chociaż nie widziałam jej jeszcze na modelce.

Napisałam notkę. Po wycięciu wszystkich wzmianek o tym, że chce mi się spać i innych treści nienadających się do publikacji, notka straciła na wadze. Znacznie. Cholera, muszę jeszcze coś dopisać.

Może warto jeszcze wspomnieć o nowiutkich(dla mnie nowiutkich, bo mnie długo nie było,wam mogły się już przejeść) fryzurkach w SU. Pasują do Szafiarskiej kolekcji jak ulał, a poza tym maja wiele rekolorów. Przy pięknych, rysowanych fryzkach te ubierankowe znacznie tracą na popularności. Mnie osobiście ten fakt bardzo cieszy, bo uwielbiam wszelkie handmejdy.

Zbyt dużo rzeczy mnie rozprasza, abym mogła pisać dalej. Bywajcie przyjaciele...